Udało się kupić promocyjne (nie za 110 ale za 49 złociszy) bilety na IC do stolicy na 29 go więc za tydzień w poniedziałek ruszamy o godzinie 6.06 punkt.
Teraz: planowanie bagażu (ach, te zbędne kilogramy), kupno waluty i ubezpieczenia, a także obsesyjne sprawdzanie prognozy pogody:
http://weather.msn.com/tenday.aspx?&wealocations=wc%3aBUXX0007&q=Varna%2c+BGR&setunit=C#details
Wczoraj gawędziłam z kumpelą która sporo podróżowała i ona radzi być na lotnisku wcześniej żeby zająć miejsce przy oknie. I takoż też uczynimy, jeśli stolica nie powali nas korkiem. Howgh.
wtorek, 23 czerwca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz